4 pory roku- JESIEŃ

   Parę dni temu pożegnaliśmy lato na cały kolejny rok, a jesień powitała nas bardzo deszczowo (jak to jesień). Myślę, że większość moli książkowych szczególnie czekało na ten okres. W końcu siedzenie cały dzień pod kocem, z dobrą lekturą i kubkiem herbaty, jest usprawiedliwione! Ale jak zawsze pozostaje problem tego, co czytać podczas jesiennej niepogody. I dlatego przychodzę dzisiaj z pierwszą częścią nowego cyklu, w którym będę prezentowała zestawienia 5 książek na poszczególne pory roku. Tak więc, adekwatnie do obecnej daty i pogody za oknem, przedstawiam moje propozycje powieści na jesienne wieczory. 😊

"November 9" Colleen Hoover
   Już sam tytuł tej powieści wprowadza jesienną atmosferę. Jednak pomimo, że książka nosi nazwę dosyć chłodnego miesiąca, to jest raczej jedną z tych, które potrafią nieźle rozgrzać i podnieść temperaturę w pokoju 😉. 

"Zagubiliśmy się między fikcją a rzeczywistością. 
Nieważne, jaką wersję tej historii poznacie.
Nieważne, który z ostatnich rozdziałów okaże się prawdziwym.
Ważnie jest tylko jedno: zawsze będę ją kochał."

 Akcja powieści rozgrywa się przez parę lat, ale tylko jednego dnia, 9 listopada. Data ta jest szczególna dla Fallon i Bena. To tego dnia wydarzyło się dużo złych rzeczy, ale też wiele cudownych. Bohaterowie spotykają się ze sobą tylko tego jednego dnia roku, ale spotkania te są pełne emocji oraz sekretów. 
   Idealna książka na wieczór (najlepiej 9 listopada) przy kominku, z lampką wina (tylko dla dorosłych czytelniczek! 😉).

"Osobliwy dom pani Peregrine" Ransom Riggs
   Ta książka znalazła się w zestawieniu szczególnie przez to, jak wygląda. Sama okładka "Osobliwego domu pani Peregrine" jest już niepokojąca i utrzymana w ciemnych kolorach, które kojarzą się ze zeschłymi, późnojesiennymi  liśćmi. Dodatkowo zdjęcia, które znajdują się wewnątrz powieści są jeszcze bardziej mroczne i tajemnicze (podobnie jak obecna pora roku), a treść jest na prawdę 'osobliwa'. Historia o sierocińcu na walijskiej wyspie, którą opowiada nam Jackob, idealnie nadaje się na deszczowy dzień.

"Wybrani" C. J. Dougherty
   Z obecną porą roku nieodzownie kojarzy się koniec wakacji i powrót do szkoły. Więc idąc tym tropem nie mogło tu zabraknąć książki, której akcja toczyłaby się właśnie w elitarnej uczelni z internatem, a angielska pogoda dodatkowo sprawia, że wyraźniej czujemy jesienną aurę. Allie po kłopotach z prawem trafia do Akademii Cimmeria, która jest szkołą dla dzieci najbardziej wpływowych rodziców świata. Jednak jej rodzina jest całkowicie zwyczajna, dlaczego więc znalazła się w tym miejscu? Nie tylko rodzina dziewczyny ma sekrety, ale także nowi ludzie wokół niej oraz sama Akademia.
 
"Król kruków" Maggie Stiefvater  
   Stary las, magia, złowieszcze przepowiednie, tajemnice i rytuały. Jakbym miała wybrać porę roku, z którą kojarzą mi się te wszystkie rzeczy to niezaprzeczalnie wybrałabym właśnie jesień. Pomimo tego, że akcja powieści rozgrywa się wiosną, jest to książka, którą warto przeczytać właśnie teraz, żeby jak najlepiej poczuć jej niepowtarzalny klimat. 

"Gra o tron" George R. R. Martin
   Kto z nas nie zna sławnego zdania "winter is coming"?  Na pewno się z nim spotkaliście, jak nie w książce, to w serialu (albo w różnych memach krążących po internecie). Zdanie to jest bardzo adekwatne do obecnej pory roku, kiedy z każdym dniem robi się coraz chłodniej, a na karku czuć już oddech zimy. I myślę, że żadna inna książka nie przygotuje nas do niej tak dobrze jak "Gra o tron" 😉.

   Tak oto wygląda moje zestawienie książek idealnych na jesień. Mam nadzieję, że pomogą wam one przeżyć te ponure i deszczowe dni, a nawet jeśli wasz wybór padnie na inne powieści, to życzę wam, żeby były one jak najlepsze, bo uważam, że jedną z najbardziej pocieszających myśli jest ta, że po powrocie ze szkoły/ pracy czeka na mnie dobra książka 🙂.


Komentarze

Popularne posty